Zapisz się do newslettera

Carina Bartsch – „Lato koloru wiśni” – wyd. Media Rodzina

Oceń ten artykuł
(3 głosów)

Wierzycie w drugą połówkę czekająca za rogiem? W niektórych przypadkach naprawdę sprawdza się powiedzenie „Stara miłość nie rdzewieje”. Chyba, że jest się mocno skrzywdzonym, to czasem właśnie ta skrzywdzona osoba broni się przed czymś więcej niż przyjaźń i bardzo ostrożnie dobiera znajomych.

Dwudziestoczteroletnia Emely doświadczyła skrzywdzenia i to w dość młodym wieku. Prawdziwa miłość przyszła powoli i była słodka jak wisienka. Niestety pewne małe nieporozumienie a później miłość stała się gorzka jak granat. Wyjeżdżając z dala od rodziców na bardzo prestiżową uczelnię zapomina o bólu, miłości i tak naprawdę dziewczynie zostaje tylko nauka. Ciężka praca i przesiadywanie po nocach przynoszą owoce w pracy i wysokie stypendium. Współlokatorka choć nienormalna to można się z nią zaprzyjaźnić. Jedynym co brakuje Emely to najbliższa przyjaciółka Alex. Widocznie szczęście nie odwróciło się od dziewczyny całkowicie, na uczelnię gdzie chodzi Emely, zostaje przyjęta jej najbliższa osoba. Wprowadza się do brata i zaprasza dziewczynę, żeby pomogła w przeprowadzce. Wszystko ładnie, pięknie ale jest jeden maleńki szczegół, który raz na zawsze przewróci życie głównej bohaterki. A tym problemem okazuje się brat najlepszej przyjaciółki.

Co stało się w przeszłości, że Emely nie cierpi starszego brata Alex?

Bardzo grube tomisko, a jednak czyta się jednym tchem i niespodziewanie jest się już na przedostatniej stronie. Fabuła bardzo przypadała mi do gustu, ponieważ jest to romans, a ja po prostu uwielbiam książki o takiej tematyce.

Ogólnie to wszystko w powieści kręci się wokół miłości, zdradzie i wybaczaniu. Główna bohaterka ma dylemat w swojej dotychczasowej sytuacji. Nie dość, że najbardziej znienawidzony człowiek pod słońcem ciągle stoi przed oczami dziewczyny to jeszcze na pocztę Emely zaczynają przychodzić miłosne maile od nieznajomego.

Oczywiście podczas czytania z czasem można stwierdzić , kto pisze tajemnicze maile, ale wprost nie jest to napisane.

Jeśli ktoś ma zdolności detektywistyczne i jest spostrzegawczy to myślę, że szybko wpadnie na tajemniczego komputerowca. Co do okładki to bardzo mi się podoba jest jak najbardziej pasująca do fabuły i kiedy na nią się patrzy to już wiadomo, że książka będzie bardzo ciekawa. Autorka właśnie przygotowuje się do napisania i wydania drugiego tomu „Zima koloru turkusu” i mam nadzieję, że będzie jeszcze lepszy od wcześniejszego.

Patrycja

www.dobrerecenzje.pl

Czytany 1506 razy
MF

Jesteśmy rodzicami, nauczycielami, pedagogami podejmującymi tematy dotyczące w głównej mierze wychowania i rozwoju dzieci. Jako pierwszy magazyn parentingowy w Southampton chcemy pomagać rodzicom w ich codziennych wyzwaniach.

Tworząc darmowy magazyn dla dzieci i rodziców udostępniamy innym rodzicom miejsce do wymiany poglądów i dyskusji.

Wszystko co tworzymy robimy z miłości do dzieci!

KĄCIK MAMY

Mile dla Bartka / Miles for Bartek

Mile dla Bartka Największa polska impreza…

Kilka słów o Wielkanocy

„By na chwilę się zatrzymać I spojrzeć z…

Portret kobiecy

Portret kobiecy Musi być do wyboru. Zmieniać się,…

KĄCIK TATY

„Bo możemy robić małe rzeczy, za to z wielką miłością” Nie zapominajmy o okazywaniu sobie miłości i…

Przyciemnianie szyb – sposób na większe bezpieczeństwo dla Ciebie i Twojej rodziny

Czy zastanawialiście się kiedyś po co właściwie…

Rodzinny WALES RALLY GB 2015

Specjalnie dla WAS magazyn FANTAZJA przygotował…

Ojcowie w natarciu

W ostatnim czasie mam wielką przyjemność…