Zapisz się do newslettera

WIKTOR NA TROPIE ZAGINIONEGO PREZENTU

Oceń ten artykuł
(1 głos)

Wiktor był mądrym i bardzo grzecznym chłopcem. Nigdy nie postępował wbrew woli rodziców i nigdy nie łamał danego im słowa.

W rodzinie Wiktora panowało kilka zasad, między innymi – nie rozmawiamy z nieznajomymi, nie wychodzimy w chłodny dzień bez szalika, czapki i rękawiczek oraz, że noc jest od spania, a dzień od zabawy. Zasad było dużo więcej, ale jak się za chwile okaże, te były tego dnia najistotniejsze.

Sobotni poranek w rodzinie Wiktora był miły i radosny. Mama krzątała się po kuchni wesoło podśpiewując. Tata zajął się reperowaniem zepsutej pralki. Wiktor tego dnia miał zajęcie, na które czekał z niecierpliwością przez cały rok. Pisał list do Mikołaja.

W tym roku postanowieniem Wiktora było stworzenie wyjątkowego listu, składającego się nie tylko z wymieniania zabawek, ale także rysunków, ilustracji, a co najważniejsze z próśb dotyczących życia bliskich mu osób. Dla babci poprosił o nowe mieszkanie, bo to w którym mieszka jest na trzecim piętrze i dla babci jest za wysoko. Dla dziadka, który sprawniej chodził od babci i trzecie piętro mu nie przeszkadzało, poprosił o nowe magiczne okulary, przez które dziadek będzie mógł ożywiać wspomnienia na oglądanych przez niego starych fotografiach. Dla dziadków od strony taty poprosił o stalowe nerwy by więcej nie musieli się ze sobą kłócić. Dla rodziców poprosił o więcej wolnego czasu. Wykonał kilka pięknych rysunków, podpisał się imieniem i nazwiskiem, a na koniec list umieścił w kolorowej kopercie. Kopertę z cenną zawartością położył na parapecie okna w swoimi pokoju i poszedł do taty zobaczyć jak mu idzie naprawa pralki.

Podczas gdy mama zabrała się za odkurzanie mieszkania, Wiktor z tatą kończyli naprawę zepsutego sprzętu.

Po obiedzie rodzina usiadł do tradycyjnych gier planszowych. Dzisiejszego dnia dobra passa była po stronie taty. Wiktor nauczony, że liczy się dobra zabawa w doborowym towarzystwie kochanych rodziców, a nie wygrana, wcale się nie przejął przegraną.

Wieczorem Wiktor nie mógł zasnąć, jakieś myśli niepokoiły jego serce. Leżąc w łóżku uświadomił sobie, że w liście do Mikołaja poprosił o podarunki dla wszystkich z rodziny, za wyjątkiem jednej osoby – siebie. Wiktor zapomniał napisał co sam chciałby otrzymać w prezencie od Mikołaja. Zdenerwowany podbiegł do okna. Niestety koperty z listem już tam nie było.

Leżąc i zastanawiając się jak naprawić taką pomyłkę usłyszał szelest w ogrodzie sąsiadów. Wyjrzał przez okno i zobaczył kolorowe sanie i renifery.

- To musi być Święty Mikołaj - powiedział sam do siebie uradowany Wiktor.

Nie zważając na późną porę, brak kurtki, czapki, szalika i rękawiczek szybko wybiegł na zewnątrz przez drzwi wejściowe. W niebieskim szlafroku pędził do ogrodu sąsiadów ile sił w nogach. Niestety sanie zaczęły się szybko unosić. Wiktor bez namysłu wskoczył na tył sań i schował się do worka pełnego listów i obrazków. Siedząc tak godzinę, może dwie przepatrywał list po liście w nadziei, że znajdzie swój i kredką, którą zawsze nosi w szlafroku dopisze swoje osobiste życzenie.

Zmęczony zasnął. Obudziły go dziwne odgłosy i dźwięki piosenek świątecznych. Wychodząc z worka natrafił na przemiłego Elfa, który nawet nie był zdziwiony widokiem chłopca.

- Przyjechałeś spotkać się z Mikołajem? - zapytał uśmiechnięty Elf

- Tak, bo zapomniałem dopisać coś do swojego listu.

- Chodź za mną.

Elf w zielonej czapce z dzwoneczkiem zaprowadził chłopca do poczekalni.

- Usiądź – powiedział Elf – Mikołaj zaraz Cię przyjmie.

Wiktor nie czekał długo. Mikołaj otworzył drzwi swojego gabinetu po paru sekundach.

- Witaj Wiktorze! Co cię do mnie sprowadza? - zapytał Pan w czerwonym ubraniu.

- Dzień dobry, a raczej dobry wieczór Mikołaju – wycedził przez zęby Wiktor – jestem tu by coś naprawić. Pisząc list do ciebie zapomniałem o jednym ważnym prezencie, takim naprawdę bardzo, bardzo ważnym, chyba najważniejszym. Chciałem cię prosić drogi Mikołaju o coś także dla mnie.

- Zachowałeś się wyjątkowo dojrzale Wiktorze prosząc o dary dla innych – powiedział Mikołaj. Jestem pod ogromnym wrażeniem dobroci twego serca. Skoro przebyłeś tak daleką drogę, a w swoim liście pamiętałeś o wszystkich ze swojej rodziny spełnię twoje życzenie. Jaką zabawkę chcesz otrzymać w tym roku Wiktorze?

- Ja nie chce zabawki - powiedział stanowczo Wiktor – chcę tylko by moja rodzina zawsze byłą szczęśliwa!

 Wiktor obudził się w niedzielny poranek wyjątkowo późno. Pobiegł do kuchni, gdzie rodzice przygotowywali już wspólne śniadanie. Chłopiec podbiegł do nich, przytulił się z całych sił i powiedział rozradowany:

- Mikołaj spełnił moje życzenie.

- Jakie życzenie? - pytali zdziwieni rodzice.

- Jesteśmy razem, wy i ja, jesteśmy szczęśliwi!

Rodzice uśmiechnęli się do siebie, mamie jak zwykle popłynęła łza wzruszenia.

Przyśniadaniu Wiktor opowiadał o swojej nocnej przygodzie przepraszając rodziców za rozmowę z nieznajomym (Mikołaj przecież nie należał do jego rodziny), za nocną wycieczkę bez szalika, czapki, kurtki i rękawiczek. Tłumaczył się nagłą sprawą i brakiem czasu na analizę sytuacji.

Roześmiani rodzice wybaczyli chłopcu wierząc, że już nigdy nie złamie rodzinnych zakazów.

A czy Ty napisałeś już list do Świętego Mikołaja?

 

MF

Jesteśmy rodzicami, nauczycielami, pedagogami podejmującymi tematy dotyczące w głównej mierze wychowania i rozwoju dzieci. Jako pierwszy magazyn parentingowy w Southampton chcemy pomagać rodzicom w ich codziennych wyzwaniach.

Tworząc darmowy magazyn dla dzieci i rodziców udostępniamy innym rodzicom miejsce do wymiany poglądów i dyskusji.

Wszystko co tworzymy robimy z miłości do dzieci!

KĄCIK MAMY

Mile dla Bartka / Miles for Bartek

Mile dla Bartka Największa polska impreza…

Kilka słów o Wielkanocy

„By na chwilę się zatrzymać I spojrzeć z…

Portret kobiecy

Portret kobiecy Musi być do wyboru. Zmieniać się,…

KĄCIK TATY

„Bo możemy robić małe rzeczy, za to z wielką miłością” Nie zapominajmy o okazywaniu sobie miłości i…

Przyciemnianie szyb – sposób na większe bezpieczeństwo dla Ciebie i Twojej rodziny

Czy zastanawialiście się kiedyś po co właściwie…

Rodzinny WALES RALLY GB 2015

Specjalnie dla WAS magazyn FANTAZJA przygotował…

Ojcowie w natarciu

W ostatnim czasie mam wielką przyjemność…