Zapisz się do newslettera

SOUTHAMPTON - NASZE ZA A NAWET PRZECIW

Oceń ten artykuł
(1 głos)
Zdjęcie: ASG Zdjęcie: ASG

PIERWSZA CZĘŚĆ CYKLU - SPACERKIEM PO MOIM MIEŚCIE  i jego okolicach

ZAMIAST WSTĘPU O MOJEJ MAŁEJ OJCZYŹNIE

Pamiętam, że jeszcze mieszkając w Polsce zawsze ciekawiły mnie wzmianki historyczne dotyczące moich rodzinnych stron, tutaj (mam na myśli Southampton) na początku było to bardziej w "oddaleniu".

Chyba większość osób, które zaczyna mieszkać za granicą stara się poznać swoje miejsce  jak typowy turysta. Pierwsze lata pobytu to szalona gonitwa podróżowania lokalnego, poznać jak najwięcej i może jak najszybciej. Kolejne lata przynoszą czas na większe rozsmakowanie się w kulturze lokalnej, poznanie miejscowych legend, podań, posłuchanie opowieści o miejscowych bohaterach czy postaciach tragicznych.

Tak jest i ze mną. Jestem teraz na etapie rozsmakowania, coraz chętniej przyglądam się miastu, w którym przyszło mi teraz żyć.Wszak jest to moja nowa "mała ojczyzna".

Zaczynając spacery po moim mieście, chciałabym Wam Drodzy Czytelnicy pokazać co ciekawego można w nim zobaczyć, odkryć a może nawet usłyszeć.

Nie będzie tutaj miejsca na suche fakty z przewodnika turystycznego.Zapraszam raczej na cykl artykułów będących jakby opowieścią o niezwykłych postaciach, bohaterach czy mieszkańcach.

Udamy się na spacer ulicami miasta i jego okolic aby usłyszeć historie bardziej lub mniej prawdziwe.

NIECH NASZA OPOWIEŚĆ STANIE SIĘ INSPIRACJĄ...

Kiedy nareszcie miną te wielkie nawałnice i deszcz przestanie padać, nadejdzie długo oczekiwana wiosna i można, a nawet trzeba ruszyć się z domu.

Zapraszam na spacer śladami dawnej historii, niezwykłych postaci i wydarzeń.

Tym razem spacer z dziećmi w czasie wolnej chwili nie musi być przykrym obowiązkiem, może przerodzić się w nieustraszona wyprawę nowych odkrywców tajemnic miasta.

"Czy nie wiecie, że obecnie życie to podróż? Nie jesteś przecież obywatelem, tylko podróżnikiem". (św. Jan Chryzostom)

Zaczynając nasze wspólne  spacery po mieście nie mogę nie zacząć od małej powtórki z historii.

GDZIE WŁAŚCIWIE MIESZKAMY?

Oto wyjechaliśmy z Polski i przyszło nam zamieszkać na angielskiej ziemi, osiedliśmy w mieście ulubionym przez dość szerokie grono Polaków - SOUTHAMPTON, to teraz jest nasza 'mała ojczyzna '.

To nie jest piękne miasto, nigdy nie będę mogła go nazwać perełką architektury, nie jest też siedzibą królów, czy nawet rodziny szlacheckiej.

Co jednak powinno się wiedzieć ?

- Jego początki sięgają jeszcze czasów starożytnych. Miasto jako ważny port handlowy w czasach panowania cesarstwa rzymskiego zwane było wtedy PORT HAMPTON;

- Normanowie zrobili z niego port tranzytowy z ówczesną stolicą Winchester;

- W XII wieku wybudowano zamek, z którego niewiele dzisiaj zostało (opowiem Wam o nim w kolejnym wydaniu);

- W 1620 roku na statku Mayflower wyruszyli pierwsi pielgrzymi do Nowego Świata (to niesamowite iż właśnie z tego miasta wyruszyli pierwsi Europejczycy, aby zasiedlić kontynent amerykański);

- Średniowiecze i jego wielki bum przemysłu stoczniowego;

- Złoty wiek Southampton czyli czasy panowania królowej Wiktorii. To za jej czasów wybudowano pierwsze portowe doki, a gdy potem Southampton połączono drogą kolejową z Londynem, miasto nazwano WROTAMI IMPERIUM;

- W 1912 roku z Southampton wypłynął Titanic. Załoga - to większa część mieszkańców miasta, smutna karta historii;

- II wojna światowa , miasto jest bazą sił alianckich - liczne naloty niszczą sporą część zabudowań;

NASZE ZA A NAWET PRZECIW

Co może nas tutaj drażnić?

Nie ma tutaj ładu i składu w architekturze. Wszystkiemu winna jest II wojna światowa, naloty niemieckie na miasto wręcz zrównały z ziemią stare i zabytkowe budowle w mieście. Dodatkowo to typowe miasto handlowe, niektórzy przybywają tutaj tylko po to, aby "zanurzyć się" w odmętach morza galeryjnych sklepów, butików, kawiarenek i restauracji.

Z pewnością znajdą się i tacy, którzy będą kochać tą cześć miasta, nie potrafią wszak funkcjonować bez swoich ulubionych sklepów czy dyskotek.

Za co można go pokochać ?

Ciepły klimat, przechodzący front atlantycki wpuszcza dozę naprawdę ciepłego powietrza, podobno to najbardziej słoneczne miasto na całej wyspie i zimy są tutaj zdecydowanie łagodne.

Nie mogłam w to uwierzyć, jednak naprawdę w ogrodach cały rok rosną fuksje i palmy, a wiosna przybywa często już w lutym.

Southampton nie posiada plaż, do nich stąd już niedaleko co też jest atutem, za to zawijają tutaj wielkie statki pasażerskie i jest to prawdziwe "okno na świat".

Nie mogę jeszcze nie wspomnieć o wielokulturowości. To miasto jest jak mała “wieża Babel”, nie trudno tutaj kupić dobry chleb z polskiej piekarni, wybrać się na lunch do brazylijskiej restauracji, zapisać dziecko na lekcje hiszpańskiego.

Tyle tytułem wstępu, w następnym odcinku opowiem Wam co  wspólnego ma nasze miasto z walecznymi Wikingami. Do zobaczenia

Viola K.

MF

Jesteśmy rodzicami, nauczycielami, pedagogami podejmującymi tematy dotyczące w głównej mierze wychowania i rozwoju dzieci. Jako pierwszy magazyn parentingowy w Southampton chcemy pomagać rodzicom w ich codziennych wyzwaniach.

Tworząc darmowy magazyn dla dzieci i rodziców udostępniamy innym rodzicom miejsce do wymiany poglądów i dyskusji.

Wszystko co tworzymy robimy z miłości do dzieci!

KĄCIK MAMY

Mile dla Bartka / Miles for Bartek

Mile dla Bartka Największa polska impreza…

Kilka słów o Wielkanocy

„By na chwilę się zatrzymać I spojrzeć z…

Portret kobiecy

Portret kobiecy Musi być do wyboru. Zmieniać się,…

KĄCIK TATY

„Bo możemy robić małe rzeczy, za to z wielką miłością” Nie zapominajmy o okazywaniu sobie miłości i…

Przyciemnianie szyb – sposób na większe bezpieczeństwo dla Ciebie i Twojej rodziny

Czy zastanawialiście się kiedyś po co właściwie…

Rodzinny WALES RALLY GB 2015

Specjalnie dla WAS magazyn FANTAZJA przygotował…

Ojcowie w natarciu

W ostatnim czasie mam wielką przyjemność…