Zapisz się do newslettera

Ojciec przy porodzie?

Oceń ten artykuł
(10 głosów)
Ojciec przy porodzie? https://pixabay.com

Czy partner powinien być obecny przy porodzie czy zdecydowanie nie? Jak podjąć dobrą decyzję? Dobrą - czyli jaką?

Nie rozstrzygnę tutaj kwestii, czy ojciec przy porodzie powinien bezwzględnie być obecny czy też nie. Choć jestem gorącą zwolenniczką udziału obojga rodziców w przyjściu na świat ich dziecka, to zdaję sobie także sprawę z tego, iż nie zawsze jest to jedyne słuszne rozwiązanie. Decyzję o udziale w porodzie każdy mężczyzna musi ostatecznie podjąć sam. Podobnie kobieta, która decyduje się na udział swojego partnera przy porodzie, powinna rozważyć tę kwestię bez poczucia presji czy dyktatu. Podjęcie decyzji jest zwykle łatwiejsze, kiedy przyjrzymy się swojej postawie z wielu możliwych perspektyw, kiedy podejmiemy wcale niełatwą próbę weryfikacji swoich lęków, potrzeb, a także potrzeb i obaw partnerki, kiedy oddzielimy mity od faktów, opinie dla nas ważne od zasłyszanych i w gruncie nieistotnych.

Pierwszym krokiem, który pomoże zdjąć ciężar decyzji o charakterze 0-1 (czyli: kiedy mnie nie będzie przy porodzie stracę X, ale uniknę Y; kiedy natomiast będę przy porodzie zyskam X, lecz otrzymam w pakiecie Y) jest uświadomienie sobie, że istnieje znacznie więcej „opcji udziału w porodzie“ niż: „być albo nie być“. Poród przedstawiany w formie krwawego thrillera, który trwa 10 minut, jest wizją daleką od rzeczywistości. Faktycznie zaczyna się on znacznie wcześniej, kiedy kobieta informuje partnera o wystąpieniu skurczów. Warto sobie zdać sprawę, że jeżeli ta sytuacja ma miejsce, np. w domu, to zupełnie mimochodem partner właśnie jest obecny przy porodzie, podczas jego pierwszej fazy.

Fazy obecności

Po przyjęciu do szpitala, jeżeli partner nadal towarzyszy kobiecie, z reguły zostają oni sami w sali do porodów rodzinnych i często ze zdziwieniem stwierdzają, że poród to nie film sensacyjny, ale telenowela brazylijska, która godzinami nie przyjmuje żadnych mrożących krew w żyłach zwrotów akcji. Ten czas oczekiwania na końcową fazę porodu może trwać kilkadziesiąt minut, ale częściej jest to dobre kilka godzin, a nawet kilkanaście.

Okres oczekiwania na nieznane (nawet oczytana kobieta, która rodzi po raz pierwszy nie jest w stanie przewidzieć, co tak naprawdę ją czeka) rodzi stres. Udowodniono, iż stres podczas porodu jest czynnikiem niepożądanym, głównie z powodu jego negatywnego wpływu na dynamikę samego procesu. Zwróćmy uwagę, że jeszcze w niedalekiej przeszłości kobiety rodziły w domu, który jest miejscem znanym, wpływającym pozytywnie na poczucie bezpieczeństwa i komfortu. Sam pobyt w szpitalu plus wspomniane oczekiwanie na nieznane generują napięcie, niepotrzebnie wydłużając czas trwania porodu i budując psychiczne poczucie dyskomfortu kobiety. Obecność kogoś znanego, bliskiego ma w tym kontekście stanowić substytut warunków domowych, łagodzić stres kobiety i możliwie najlepiej zapewnić komfort rodzącej. W tej roli może oczywiście sprawdzić się nie tylko partner, lecz w zasadzie każda dojrzała emocjonalnie, a zarazem bliska osoba.

Partner obecny w sali porodów rodzinnych nie musi być obecny tam przez cały czas. Podczas koniecznych badań ginekologicznych czy podczas ewentualnego pobrania krwi, podania znieczulenia zewnętrzoponowego czy jakichkolwiek innych zabiegów medycznych, które być może okażą się konieczne, może on po prostu wychodzić z sali. Nikt temu nie będzie się dziwił, ani komentował. Jest to tylko i wyłącznie kwestia wypracowania pomiędzy partnerami umowy w tym zakresie.

Faza wydania dziecka na świat jest kolejnym etapem obecności przy porodzie, który od strony partnera może wyglądać bardzo różnie. Pomoc i wsparcie partnerki podczas parcia wcale nie musi być związane z widokiem rodzącego się dziecka. Partner może być obrócony twarzą w kierunku kobiety i w zasadzie nie zobaczyć żadnych widoków "medycznych".

Czas parcia może także być tym momentem, kiedy partner wychodzi poza salę i tam oczekuje na moment, kiedy jego dziecko będzie już na świecie. Wielu przyszłych ojców jednak pozostaje podczas tego okresu porodu ze swoją partnerką, stając się pierwszymi świadkami narodzin swojego potomka. CZYTAJ DALEJ:

Magdalena Wagner-Jezierska / www.dzielnicarodzica.pl 

Czytany 1625 razy

KĄCIK MAMY

Mile dla Bartka / Miles for Bartek

Mile dla Bartka Największa polska impreza…

Kilka słów o Wielkanocy

„By na chwilę się zatrzymać I spojrzeć z…

Portret kobiecy

Portret kobiecy Musi być do wyboru. Zmieniać się,…

KĄCIK TATY

„Bo możemy robić małe rzeczy, za to z wielką miłością” Nie zapominajmy o okazywaniu sobie miłości i…

Przyciemnianie szyb – sposób na większe bezpieczeństwo dla Ciebie i Twojej rodziny

Czy zastanawialiście się kiedyś po co właściwie…

Rodzinny WALES RALLY GB 2015

Specjalnie dla WAS magazyn FANTAZJA przygotował…

Ojcowie w natarciu

W ostatnim czasie mam wielką przyjemność…